< Powrót

Prezentacja Gildii: Who

W tym tygodniu skupiamy się na Who, doświadczonej gildii, która odnajduje równowagę pomiędzy pracą zespołową i przyjaźnią, a imponującymi umiejętnościami w bitwach GvG i otwartym świecie.

5 października 2018 14:32 przez PrintsKaspian


Nazwa gildii: Who
Sojusz: OOF
Lider gildii: Juliecat
Data założenia: 17 lipca 2017r.
Liczba członków: ok. 100-130
Główny język: Angielski

Od czasów samej premiery gry, gildia znana po prostu jako Who starannie odkrawała swój własny kawałek Albionu – i dobrze się przy tym bawiła. Rozmawialiśmy z liderem gildii, Juliecat, aby dowiedzieć się więcej na temat podejścia Who do gry.

Opowiedz nam o swojej gildii. Na jakich aktywnościach w grze się skupiacie? Jakich członków szukacie?

Naprawdę lubimy działania w otwartym świecie – zarówno na mniejszą, jak i większą skalę. Pokuszę się na stwierdzenie, że brylujemy w PvP na mniejszą skalę - 10-15 osób lub mniej. Mamy także drużynę GvG, która dobrze sobie radzi z rywalami, więc to na tych dwóch aspektach gry się skupiamy. Lubimy przyjaznych, skorych do rozmowy członków (Nasz Discord szaleje w trakcie dnia, wszyscy są dość dobrymi przyjaciółmi i często się komunikują), a także ludzi, którzy chcą uczyć się i szlifować swoje umiejętności w PvP.

Gdzie znajduje się siedziba waszej gildii? Na jakich regionach Albionu się skupiacie?

Pochodzimy głównie z regionu Północnej Ameryki i mimo, że w trakcie dnia jesteśmy aktywni, nasz szczyt aktywności przypada na godziny od 00:00 UTC do resetu. Nasze działania skupiają się głównie w Mercii, a nasza baza domowa znajduje się w Femur Mound.

Czy macie jakąś trwającą rywalizację lub konflikt z innymi gildiami?

O boże… tak? Wszystkie z powyższych? Dawniej byliśmy członkami POE i mieliśmy mały konflikt po naszym odejściu, lecz sytuacja została załagodzona i ograniczyliśmy się do „lekkich przekomarzanek” – nic poważnego. Warto także wspomnieć, że uwielbiamy potyczki słowne z TheGreenBastard ( z gildii Deadwood), gdy ten odwiedza nasze terytoria każdej nocy, by nas pocisnąć. To zdecydowanie najśmieszniejsza rywalizacja.

Jakie były wasze najbardziej niezapomniane bitwy/aktywności?

Moim zdaniem absolutnie najlepsza bitwa, jaką kiedykolwiek stoczyliśmy odbyła się kiedy byliśmy członkami sojuszu ALONE i walczyliśmy o obóz wojenny w Coombe Tor z POE, którzy mieli przewagę liczebną. To było totalne szaleństwo, wszędzie na około padały trupy.

Innym razem (co widać w filmiku poniżej) zebraliśmy naszą gildię i kilku przyjaciół z naszego sojuszu, a także Derricka z Money Guild (zanim jeszcze byliśmy w OOPS czy OOF) i pojawiliśmy się w środku terytorium Grisdale. Walczyliśmy z POE bardzo długo – aż nie wyrzuciła nas gra z powodu resetu serwera.

Co robi twoja gildia dla zabawy?

Jedną z rzeczy, które naprawdę uwielbiam w mojej gildii jest fakt, że wszyscy członkowie są dość uniwersalnymi graczami. Mamy ludzi, którzy ruszają w świat, by zbierać/wytwarzać przedmioty dla zabawy, mamy także ludzi, którzy ruszają wspólnie, by wspólnie godzinami gankować w otwartym świecie. Obozy wojenne zawsze zapewniają dobrą zabawę, tak jak zbieranie grupy i najeżdżanie magów w trakcie sezonu. Naprawdę lubimy walczyć w otwartym świecie, więc robimy dużo rzeczy związanych z tym aspektem gry.

Robimy też dużo głupich rzeczy, jak gankowanie w czarnych strefach w pełnej drużynie uzbrojonej w Skalne Buzdygany na Wołach T3 i atakowanie napotkanych ludzi, a także zabawa w policję na Kontynencie Królewskim.

Pewnego razu zorganizowaliśmy „Dzień Zabawy”, w którym rozmieściliśmy masę pudełek z prezentami w strefie, którą posiadaliśmy, wypełniliśmy je przedmiotami T2-4 i zrobiliśmy wydarzenie „Igrzyska Śmierci”, w którym wszyscy zaczynali razem na golasa. Gdy rozpoczęło się odliczanie, wszyscy musieli biegać na około i zbierać sprzęt, a potem walczyć ze sobą, aż pozostanie jedna osoba.

Jakie jest podejście do gry waszej gildii? Czy przyświeca wam jakaś filozofia?

Nasze podejście do gry polega na wspieraniu ludzi w robieniu tego, na co mają ochotę. Jednym z powodów, przez który uwielbiam przewodzić tej gildii jest to, że za każdym razem, gdy dołącza do nas nowa osoba, reszta członków od razu sprawdza, co ta osoba lubi robić i włącza ją w te aktywności. Chcesz być zbieraczem? Świetnie! Chcesz gankować graczy? Super! Nasi członkowie wspierają się nawzajem, nieważne co dana osoba chce robić i czynią to w duchu jedności gildii i równowagi.

Co do przyświecającej nam filzofii – myślę, że ważna dla mnie i dla nas jest filozofia „jakość, nie ilość”. Nigdy nie byliśmy „dużą” gildią, zazwyczaj utrzymujemy 100-130 członków, lecz nasi członkowie są naprawdę dobrzy w tym, co robią i uwielbiam ich :D

Jakie są wasze cele na przyszłość? Jaki jest wasz główny cel w świecie Albionu?

Nasze cele na przyszłość to kontynuować wzrost naszej gildii ze wspaniałymi, solidnymi członkami i dobrze się bawić, będąc przy tym dobrym i godnym członkiem naszego świetnego sojuszu. Warto tutaj wspomnieć, że sojusz, w którym obecnie jesteśmy – OOF – kiedyś składał się tylko z nas i Money Guild i naszym celem jako gildii jest dalszy wzrost – zarówno pod kątem naszych rozmiarów, jak i naszych indywidualnych członków, a także wspieranie naszych przyjaciół z sojuszu w tym samym.

GŁÓWNY cel w świecie Albionu? Stary, ja tylko chcę patrzeć, jak moi kumple dobrze się bawią. Moim osobistym celem dla gildii i jej członków jest otrzymywanie należnego im szacunku za dawne i przyszłe osiągnięcia.

Czy chcesz podzielić się jeszcze czymś na temat swojej gildii?

Zadałam to pytanie w czacie naszej gildii, aby otrzymać opinie i odpowiedzi. Oto, co odpowiedzieli członkowie gildii:

„Naprawdę lubimy memy.”
„E-randkowanie to grzech.”
„Jesteśmy bezpieczną przystanią wolną od toksycznych graczy, a także pomocną grupą.”
„Lubimy dobrze się bawić.”
„UPEWNIJ SIĘ, ŻE WSZYSCY SIĘ DOWIEDZĄ, ŻE NIE ZBIERAMY ZWYKŁYCH SUROWCÓW T7 JAK BARBARZYŃCY.”

Sprawdź Who w akcji:


Najnowsze wiadomości



Najnowsze wpisy



Najnowsze filmy